poniedziałek, 7 grudnia 2009

Przewodniczący PSRP o "Założeniach" (w tym odpłatności) w Sejmie.

całość wystąpienia Przewodniczącego PSRP z 18.11.2009:
zrodlo

"Nie chcę tu prezentować wszystkich postulatów Parlamentu Studentów, ani odnosić się do poszczególnych założeń nowelizacji, natomiast chciałbym przekazać kilka naszych refleksji.

Po pierwsze, chcemy podziękować za dość trafne priorytety reformy. W prezentacji został wyartykułowany chyba najważniejszy postulat środowiska studenckiego, jakim jest reforma procesu kształcenia, zawierająca w sobie m.in. wdrażanie krajowych ram kwalifikacji. Zasadniczo chodzi o obalenie bardzo archaicznego, przeregulowanego systemu kształcenia o stopniu usztywnienia ścieżki kształcenia porównywalnym tylko z Rosją.

Po drugie, jest już jasne, a nie było takie na początku tego roku, że czekają nas dwa etapy reformy – obecna nowelizacja i zmiany w szkolnictwie wyższym wynikające ze strategii. Bardzo nam na tym zależało, ponieważ na początku roku obawialiśmy się, że niektóre środowiska postulują, aby pod pretekstem prac nad strategią szkolnictwa wyższego nie zaniechano prac nad reformą szkolnictwa wyższego, a szczególnie nad tymi założeniami, których wdrożenie jest konieczne już teraz.

Po trzecie, chcę podziękować za wzięcie pod uwagę wielu postulatów Parlamentu Studentów RP. Wspomnę chociażby o modelowej współpracy przy rozporządzeniu odnoszącym się do kredytów studenckich, a także o kwestiach dotyczących upodmiotowienia studenta. Myślę o umowie student-uczelnia. Mamy tu jednak uwagę. Chodzi o wprowadzenie umów na studiach stacjonarnych w uczelniach publicznych i o to, aby zrównać ochronę prawną studenta takich studiów z ochroną prawną, jaką mają studenci uczelni niepublicznych. Umowy powinny regulować pełne spektrum relacji na linii student-uczelnia, a nie tylko kwestii odpłatności. Chodzi np. o sprawę oferty, jaką uczelnia przedstawia studentowi, bo choć student bezpośrednio za te studia nie płaci, ale płaci za niego podatnik. Uczelnia nie powinna studenta oszukiwać, że w trakcie studiów zmienia się program studiów, wymienia się przedmioty, likwiduje się studia w ośrodku zamiejscowym i zmusza studentów do studiowania w siedzibie uczelni. Obecnie studenci nie mają ochrony prawnej i te umowy powinny taką ochronę dawać.

Chcę poruszyć dwie kwestie, które zawsze z perspektywy studenckiej są drażliwe. Mogą się też stać drażliwe w debacie nad reformą szkolnictwa wyższego. Chodzi o sprawę stypendiów i odpłatności. W przypadku stypendiów przyjęto słuszne założenie, żeby wspierać najuboższych. Popieramy te założenia, jednak nie uda się ich w pełni wprowadzić, jeśli nie będzie podniesiona wysokość środków na fundusz pomocy materialnej. Chodzi mi o pewne oszczędności poczynione w ostatnim roku. Zostały one „przełknięte” przez środowisko samorządów studenckich, ponieważ cięcia te miały dotyczyć głównie funduszu remontowego. Ogranicza to jednak szanse na lepsze warunki mieszkaniowe studentów. W praktyce jednak doszło do tego, że część samorządów studenckich zgłasza nam problem, iż pieniędzy na stypendia jest relatywnie mniej. Zaniepokoił nas tu projekt budżetu na 2010 r. Posłużę się pewnymi danymi z 2005 r.: w budżecie na pomoc materialną dla studentów i doktorantów przeznaczono 1.504.209.500 zł, a na 2010 r. planuje się na ten cel 1.477.490 tys. zł, gdy w tym czasie mieliśmy inflację na poziomie 9,8%. Dlatego też gorąco apelujemy do wszystkich państwa posłów, żeby przyjąć poprawkę Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, za którą serdecznie dziękujemy, i podwyższyć tę kwotę o 150.000 tys. zł. Myślę, że ministerstwo nie będzie zmartwione, kiedy będzie dysponować wyższą kwotą na pomoc dla studentów.

Kolejna sprawa została podniesiona na piedestał krytyki studenckiej – to odpłatność za drugi kierunek studiów. Parlament Studentów RP jest instytucją przedstawicielską, jest przedstawicielstwem wszystkich studentów w Polsce, w przeciwieństwie do kilku organizacji studenckich, które są obecnie aktywne na scenie polityki studenckiej. Reprezentujemy nie tylko studentów uczelni publicznych, studiów dziennych, ale też studentów płacących za studia. Trzeba podkreślić, że studentów płacących jest w kraju więcej. Nie mówimy tak, ani nie w sprawie odpłatności za drugi kierunek, ponieważ nie uważamy, abyśmy mieli moralne prawo ważyć, kto jest lepszy – student uczelni publicznej, który ma dostęp do nieograniczonej liczby bezpłatnych studiów, czy też student będący członkiem większej grupy kształcących się odpłatnie. Skupiamy się na bardzo istotnych z naszej perspektywy sprawach, a mianowicie na niedomówieniach, które w praktyce mogą się okazać niebezpieczne. Przede wszystkim chodzi o to, aby nakłady na bezpłatne kształcenie nie spadły i aby wprowadzić mechanizm zabezpieczający globalną liczbę darmowych miejsc na studiach na obecnym poziomie. Można to łatwo policzyć, mamy teraz ok. 800 tysięcy studentów niepłacących za studia, w tym 10% studiuje na drugim kierunku. Z perspektywy Parlamentu Studentów RP najważniejsze jest, aby w przeprowadzeniu tego pomysłu zabezpieczyć obecną globalną liczbę bezpłatnych miejsc na studiach. W dalszych reformach zależy nam także, aby te bezpłatne miejsca były swobodnie dysponowane, czyli niezależnie od typu własności uczelni maturzysta o odpowiednim wyniku maturalnym mógł dokonać uczciwego wyboru, gdzie skorzystać z bezpłatnego miejsca na studiach – w uczelni publicznej, czy też niepublicznej."